“Diabeł ubiera się u Prady 2” – Meryl Streep i Anne Hathaway powracają
Gdy wydawało się, że świat mody, ostrych ripost i kultowych „cerulean sweater” na dobre zamknął swoją historię w 2006 roku, Hollywood postanowiło powiedzieć: jeszcze raz. Informacja o powrocie Meryl Streep i Anne Hathaway w sequelu „Diabeł ubiera się u Prady 2” rozgrzała internet szybciej niż pokaz haute couture w Paryżu. Pytanie brzmi jednak: czy to długo wyczekiwany comeback kultowego filmu, czy raczej nostalgiczny skok na sentymentach widzów?

Fenomen, który ciężko było powtórzyć
Pierwsza część „Diabeł ubiera się u Prady” to dziś coś więcej niż komedia obyczajowa o pracy w redakcji modowego magazynu. To film, który zdefiniował popkulturowy obraz świata mody, a Miranda Priestly stała się jedną z najbardziej ikonicznych postaci XXI wieku. Chłodna, perfekcyjna, bezlitosna – Meryl Streep stworzyła bohaterkę, którą jednocześnie się podziwiało i której się obawiano.
Z kolei Andy Sachs, grana przez Anne Hathaway, była idealnym punktem wejścia dla widza: „zwyczajna dziewczyna”, wrzucona w świat luksusu, ambicji i moralnych kompromisów. Ich relacja – bardziej złożona niż typowa relacja szef-pracownik – do dziś pozostaje jednym z najmocniejszych elementów filmu.
Dlaczego sequel właśnie teraz?
Moda na powroty trwa w najlepsze. Sequele, rebooty i kontynuacje kultowych tytułów zalewają kina i platformy streamingowe. W tym kontekście „Diabeł ubiera się u Prady 2” wydaje się ruchem niemal oczywistym.
Ale timing jest tu kluczowy. Świat mody i mediów zmienił się diametralnie:
- drukowane magazyny tracą znaczenie,
- social media i influencerzy przejęli narrację,
- tempo pracy jest jeszcze szybsze, a presja – większa.
To daje twórcom ogromne pole do komentarza. Miranda Priestly w epoce TikToka, algorytmów i cancel culture? Andy Sachs jako dojrzała kobieta, być może po drugiej stronie barykady? Brzmi jak materiał na coś więcej niż tylko sentymentalną powtórkę. Aktorki same mówią, jak niezwykła jest ta druga szansa. Anne Hathaway przyznała w jednym z wywiadów dla “Vogue’a”, że:
„Wszyscy się kochamy i gdyby ktoś wpadł na pomysł kontynuacji, bylibyśmy szaleni, gdybyśmy tego nie zrobili”
co świetnie obrazuje, że relacje na planie są wciąż silne i pełne sympatii. Emily Blunt z kolei w wywiadzie dla “The News” żartuje, że:
„Powrót do Emily to jak włożenie szalonych, starych kapci. Ona jest szalona i za to ją uwielbiam”
co dodaje ciepła i humoru atmosferze powstawania sequela.
Miranda Priestly – ikona, która się nie starzeje
Jeśli jest jeden powód, dla którego ten sequel ma rację bytu, to nazywa się Meryl Streep. Miranda Priestly to postać, która mogłaby funkcjonować w dowolnej dekadzie – bo reprezentuje nie tylko świat mody, ale władzę, perfekcjonizm i bezkompromisowość.
Ciekawsze od samego powrotu jest pytanie:
czy Miranda pozostanie niezmieniona, czy jednak czas ją dogonił?
Czy w świecie, który coraz głośniej mówi o empatii, work-life balance i toksycznych środowiskach pracy, Miranda nadal będzie nietykalna? A może sequel pozwoli zobaczyć jej słabości – bez odbierania jej ikoniczności?
Andy Sachs – powrót po latach
Postać Andy ma dziś zupełnie inny potencjał niż w 2006 roku. Wtedy była symbolem wyboru między karierą a „normalnym życiem”. Dziś ten dylemat brzmi inaczej – i znacznie bardziej złożenie.
Andy mogłaby:
- wrócić do świata mediów na własnych zasadach,
- konfrontować się z decyzjami sprzed lat,
- a nawet stanąć naprzeciw Mirandy jako równorzędna przeciwniczka.
To właśnie relacja tych dwóch kobiet może być największą siłą sequela – o ile twórcy zdecydują się na dojrzałą, nieoczywistą narrację, zamiast prostych nostalgicznych chwytów.
Moda jako komentarz społeczny
Moda w „Diabeł ubiera się u Prady 2” ma szansę być czymś więcej niż efektowną oprawą wizualną. Dziś ubrania coraz częściej pełnią funkcję komentarza społecznego, mówiąc o wartościach, ambicjach i zmianach zachodzących w świecie. W kontekście rosnącej świadomości dotyczącej odpowiedzialności marek i redefinicji luksusu, kostiumy mogą stać się ważnym elementem narracji, a nie tylko estetycznym dodatkiem. Jeśli twórcy wykorzystają ten potencjał, moda ponownie stanie się językiem opowieści o współczesności.

Nostalgia – sprzymierzeniec czy pułapka?
Nostalgia to jeden z największych atutów „Diabeł ubiera się u Prady 2”, ale też jego potencjalna słabość. Powrót kultowych postaci i znanych motywów przyciąga widzów obietnicą sentymentalnej podróży, jednak zbyt mocne oparcie się na wspomnieniach może sprawić, że sequel stanie się jedynie powtórką z rozrywki. Kluczem jest równowaga między szacunkiem dla oryginału a odwagą opowiedzenia nowej historii. Jeśli twórcy wykorzystają nostalgię jako punkt wyjścia, a nie cel sam w sobie, może ona wzmocnić film. W przeciwnym razie łatwo zamieni się w pułapkę, z której trudno będzie się wyrwać nawet najbardziej ikonicznym bohaterom.
Czy czekamy? Zdecydowanie tak!
„Diabeł ubiera się u Prady 2” ma potencjał, by być czymś więcej niż tylko kolejnym sequelem. Powrót Meryl Streep i Anne Hathaway to obietnica starcia przeszłości z teraźniejszością – zarówno na ekranie, jak i poza nim.
Czy Miranda znów nas zmrozi jednym spojrzeniem? Czy Andy pokaże, że dorosłość nie polega na ucieczce, ale na redefinicji własnych zasad? Jedno jest pewne: świat mody znów będzie mówił głośno – a my będziemy słuchać.
Źródła:
- A. Konieczyńska, Czego oczekujemy od filmu “Diabeł ubiera się u Prady 2”?, “vogue.pl” 2025-08-21 [2026-01-20]
- Z. Zając, „Diabeł ubiera się u Prady 2”: Zobacz pierwszy zwiastun! Kultowa obsada wraca na ekrany, “rmf.fm” 2025-11-13 [2026-01-20]
- R. Seth, Wszystko, co do tej pory wiemy o filmie “Diabeł ubiera się u Prady 2”, “vogue.com”, 2025-11-12 [2026-01-20]
- Wiadomości cyfrowe, Emily Blunt dzieli się surrealistycznymi wrażeniami z kręcenia filmu „Diabeł ubiera się u Prady 2”, “thenews.com.pk”, 2025-11-01 [2026-01-20]
Autor: Oliwia Antkiewicz
Data: 20 stycznia 2026
© 2026 [NextWatch]. Wszelkie prawa zastrzeżone.
